Dostałam całą stertę tkanin od mojej sąsiadki Kasi, które postanowiłam sukcesywnie wykorzystać, zamiast kupować nowe (choć to i tak robię, bo jak tu się oprzeć..?). Tak powstały krótkie spodenki, które wykończone są lamówkami. Lubię ładne wykończenia, więc środek też jest ładny. Całość zszyta jest szwem francuskim, zobaczcie sami.
piątek, 29 maja 2015
Spodenki
Dostałam całą stertę tkanin od mojej sąsiadki Kasi, które postanowiłam sukcesywnie wykorzystać, zamiast kupować nowe (choć to i tak robię, bo jak tu się oprzeć..?). Tak powstały krótkie spodenki, które wykończone są lamówkami. Lubię ładne wykończenia, więc środek też jest ładny. Całość zszyta jest szwem francuskim, zobaczcie sami.
środa, 27 maja 2015
Paper piecing
Napaliłam się na patchwork. Ale te kwadraty jakieś takie "mało ambitne". Natknęłam się na metodę paper piecing i już wiedziałam, że "to jest TO!". Przeszukałam darmowe wzory, wybrałam i.. szyje się to bardzo fajnie :) I szybko. Polecam każdemu!
wtorek, 26 maja 2015
Disappointment
Nie wiem czy Wy też, ale ja w każdym następnym numerem Burdy mam ostatnio tak samo: około 20. dnia każdego miesiąca przypomina mi się, że "niedługo przyjdzie! :)". Cieszę się, czekam, sprawdzam codzinnie skrzynkę, napięcie rośnie. W końcu - znajduję! Wyciągam świżutki numer i już fantazjuję kiedy go sobie w spokoju obejrzę (no przecie trza z dzieciem na spacer iść - B. zabieram ze sobą licząc na "wolne" pięć minut przy pisakownicy - nigdy się nie zdarza, ale nadzieją zawsze jest. Potem gotowanie obiadu itd. aż do wieczora). W końcu...jest! Mam czas, zasiadam wygodnie na kanapie, biorę gazetkę, pełen relaks, żadnych szans na przerwanie czytania. Zaczynam przeglądać, szybko przerzucam pierwsze strony, bo nie chcę oglądać miniaturek tego, co mnie czeka. Ostatnio pierwsze uczucie to lekkie rozczarowanie, ale nadzieja, że dalej "coś się znajdzie". Potem znudzenie, aż docieram do "dużych rozmiarów" i już wiem, że nic ciekawego nie ma. Ale oglądam od początku "a może jednak COŚ się znajdzie?" - nie, nic się nie znajdzie. Najciekawszy moment obecnego numeru stanowi krzyżówka na końcu. Obiecuję sobie nie kupować następnej prenumeraty. Już "Anna - moda na szycie" jest ostatnio dużo ciekawsza, choć tamte wzory są zazwyczaj bardzo proste. A może właśnie dlatego?
niedziela, 18 stycznia 2015
poniedziałek, 27 października 2014
Puffff...
Ostatnimi czasy coś mnie pchnęło w stonę maszyny z zamiarem uszycia pufy. Wyszły w sumie dwie, bo potomkini rodu prowadzi nieugiętą dyktaturę w sprawie pierwszej z nich, uznając ją od początku za swoją własność.
Pierwsza z nich (ta kolorowa) ma średnicę 60 cm, a wysokość 40 cm. Druga jest nieco większa i ma średnicę 70 cm. Obydwie mają podszewski, teraz pozostaje mieć nadzieję, że dziecię zbyt szybko nie zorientuje się jak się rozpina suwaki... Wypełnione silikonowym granulatem (pierwszym lepszym z allegro) - 100 litrów na pufę.
środa, 15 października 2014
Tkaninoholizm
(fot. Ekomel)
Kupiłam! (brawa i oklaski)
Zmobilizowałam się i pojechałam do Ekomelu po wełnę na płaszcz, duma mnie rozpiera tym bardziej, że padało. Wykupiłam cały zapas jedej z wełen zamieszczonych na zdjęciu powyżej, teraz wystarczy uszyć płaszcz. Może uda mi się skończyć przed nadejściem wiosny.
[Edit: nie udało się. Ale kolejna zima daleko :D]
wtorek, 14 października 2014
Zmiana zdania
Miało być po angielsku.. w sensie cały blog. Ale nie będzie, zdanie zmieniłam.
Miałam dziś jechać po wełnę na płaszcz, ale nie pojadę, bo pada.
No, ogólnie mam gorszy humor.. bo pada. A zapowiadali słońce.
Poza tym, za namową sąsiadki, złożyłam zamówienie na kolejne tkaniny, co oczywiście poprawia humor (znów będę mogła dołożyć do szafy kolejne tkaniny z myślą "a to na spodnie, a to na kieckę"...których nie ruszę kolejne miesiące, bo to nie dzianiny, a ja teraz przecież tylko z dzianin szyję, poza tym każda tkanina musi swoje odleżeć, to niemal rytuał).
Subskrybuj:
Posty (Atom)

