czwartek, 17 września 2015

Hamster's hammock

W rozmowie z przyjaciółką wyszło, że oczy jej chomika zdawały się mówić..

























Ja z kolei oburzyłam się trochę "jak to KUPIĆ??". Dwie szmatki zszyte i obrobione lamówką nie są warte pieniędzy, który trzeba wydać na gotowy chomiczy hamak. Przyjaciółka więc uzbroiła się w cierpliwość (musiała), a ja z zapałem (już po paru tygodniach) usiadłam do maszyny. Uszyłam dwa, jednak jeden z chomików to dzikus i nie chce dać sobie zrobić sweet-fotki. Szkoda, ale poczekamy, prawda?


1 komentarz:

  1. Najpierw należało jeszcze dodać:

    *tu powinien być piękny obrazek, ale komentarze na to nie pozwalają, dlatego jest link*
    http://oi60.tinypic.com/bfozzq.jpg

    Bo zamontowanie hamaczka mnie przerastało (ze względu np. na wrodzoną sklerozę).
    A następnie należy dodać zdjęcie, w jakim stanie owy hamaczek jest. Aż strach się bać, co będzie niedługo. Gienka zaczęła go obgryzać. Dlatego wczoraj dostała moją starą (ale czystą!!) skarpetkę. Obawiam się jednak, że to może nie wystarczyć.

    Dlatego nie chciałam jej dawać hamaczka :(

    OdpowiedzUsuń